top of page

DUŻY NIEDOSYT PO REMISIE W ŁAŃCUCIE. REMIS 2:2, PO BARDZO DOBRYM MECZU POLONII.



W ostatnim meczu rundy jesiennej 4 ligi podkarpackiej, Polonia Przemyśl zremisowała ze Stalą "Spec" Łańcut 2:2 (0:0). Spotkanie zostało rozegrane w zimowych warunkach. Początek spotkania, to kilka groźnych sytuacji Stalii. Piłkarze Loni przetrwali ataki gospodarzy i z każda upływającą minutą, zaczynali kontrolować przebieg spotkania. Groźne strzały na bramkę oddawali Kamil Janas, Krystian Kazek oraz Oleksandr Vechtomov. Pomimo dominacji Polonii obie drużyny schodziły do szatni z wynikiem 0:0. Po przerwie, Polonia kontynuowała dobra grę i szukała bramki dającej prowadzenie. Piłkarze z Łańcuta ograniczali się do bezpośrednich, długich podań, jednak doskonale z nimi radziła sobie nasza obrona. Konsekwentna gra przyniosła pierwszą bramkę dla naszej drużyny w 53 minucie. Odbiór i doskonałe prostopadłe podanie Dominika Janasa wykorzystał Emilio Abreu. Po zdobyciu bramki Polonia kontynuowała swoje ataki szukając podwyższenia wyniku. Druga bramka dla Polonii to długi atak pozycyjny, zakończony płaskim, silnym dośrodkowaniem Kamila Janasa. Piłkę do własnej bramki wbił zawodnik Stali i w 61 minucie prowadziliśmy już 0:2.


Po drugiej bramce, obraz gry się nie zmienił, jednak 4 minuty później nieoczekiwanie drużyna z Łańcuta strzeliła bramkę kontaktową. Dośrodkowanie z rzutu wolnego przedłużył Mach i przelobował wychodzącego z bramki Gracjana Maciewicza. Piłkarze Loni szukali 3 bramki. Przed doskonałą okazją stanął Mikołaj Jasiński, który po prostopadłym podaniu Piotra Kuźniara, minął bramkarza i z ostrego konta minimalnie chybił. Niestety chwilę później Stal po rozegraniu piłki od własnej bramki wyprowadziła szybki atak i po zamknięciu akcji przez Wójcika wyrównała. Do końca meczu obie drużyny próbowały zakończyć mecz zwycięstwem, jednak mecz zakończył się podziałem punktów zostawiając duży niedosyt w ekipie trenera Warchoła.


To była nasza dominacja. Jak tylko przeciwnik zdobywał piłkę, to od razu odbieraliśmy ją na ich połowie. Stal miała tylko jedną dobrą sytuację na samym początku, ale skutecznie się wybroniliśmy - relacjonował szkoleniowiec Polonii Przemyśl. - Graliśmy na takiej intesywności, że gdybyśmy mieli GPS-y, to ilość wykonanych sprintów byłaby na poziomie meczów Ekstraklasy. Aż sam byłem w szoku, że byliśmy w stanie grać w taki sposób z teoretycznie silniejszą drużyną. Waldemar Warchoł, trener Polonii

Biorąc pod uwagę cały mecz, to rywale przeważali, ale my też mieliśmy swoje sytuacje. Uważam, że osiągnęliśmy dobry wynik. Krzysztof Korab, trener Stali.

Skład Polonii: Maciewicz - Vechtomov ż, Kuźniar ż, Solarz - K. Janas, Kazek, Błahuciak, D. Janas (85 Konowalik) - Jasiński ż, Walczyszewski (83 Chatora), Abreu.




15 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
bottom of page