top of page

KOMENTARZ PO MECZU Z JKS: CHCELIŚMY WYGRAĆ TO SPOTKANIE


O komentarz i podsumowanie meczu z JKS Jarosław poprosiliśmy naszego trenera Waldemara Warchoła.


Podsumowanie meczu: Wielkie brawa należą się całej drużynie. Wszyscy pokazali charakter i determinację. Bardzo chcieliśmy wygrać to spotkanie i nasze nadzieje nie były tylko w sferze marzeń. Przed meczem wszyscy dookoła, pewnie brali by 1 punkt w ciemno, a teraz czują niedosyt. My czuliśmy przed meczem, że jesteśmy silni i mogę powiedzieć w imieniu swoim oraz zawodników, że straciliśmy 2 punkty, bo w drugiej połowie zdominowaliśmy wyżej notowanego rywala i mieliśmy swoje szanse na wygranie. Wiedzieliśmy, że jesteśmy dobrze przygotowani pod każdym względem do tego spotkania, czuliśmy, że możemy ten mecz wygrać i takie też było nastawienie chłopaków. Cieszy to, że nie zależnie od tego, co działo się na boisku, realizowaliśmy swoje zadania i szukaliśmy 3 punktów. Pierwsza połowa była bardzo chaotyczna i uważam, że gdybyśmy mieli więcej spokoju w rozegraniu to wykreowalibyśmy sobie znacznie więcej sytuacji do zagrożenia bramki JKSu. Byliśmy za bardzo statyczni i choć w środku pola było dużo przestrzeni to nie szukaliśmy gry w tym sektorze boiska, tylko wybieraliśmy najprostsze zagranie długiej piłki. Po przerwie znacznie lepiej i odważniej zagraliśmy w ataku. Kolejny mecz dobrze funkcjonował nasz wysoki pressing i bardzo dobrze zagraliśmy w obronie niskie, tak naprawdę nie dopuszczając przeciwnika do groźnych sytuacji. Ocena straconej bramki: Z mojej perspektywy Artur mógł sparować tą piłkę nad poprzeczkę, ale bramkarz w takich sytuacjach działa instynktownie. Być może nie spodziewał się bezpośredniego uderzenia na bramkę. W moim odczuciu brakło asekuracji bramkarza, bo pamiętajmy, że piłka nie za bardzo chciała wpaść do bramki i jeszcze po drodze odbiła się od poprzeczki. Od interwencji bramkarza do momentu, kiedy piłka znalazła się w bramce minęło 2-3 sekundy. To dużo czasu, żeby powstrzymać akcję i lepiej się zaasekurować. Poza tą sytuacją, przeciwnik nie wykreował sobie groźnej sytuacji, a my bardzo dobrze chroniliśmy dostępu do swojego pola karnego. O wyjściowej jedenastce i przeprowadzonych zmianach: Wiedzieliśmy po analizie JKSu, że musimy ograniczyć straty piłki na połowie przeciwnika, bo to będzie napędzało przeciwnika. Dlatego też, wybrałem tych zawodników, którzy tych strat generują mniej. Oczywiście nie da się ich uniknąć, ale możemy je ograniczyć do minimum. Wiedzieliśmy też, że mocną bronią ekipy z Jarosławia są kontrataki, i że będą szukali gry w bocznych sektorach, dlatego ważne było to, żeby od samego początku grać agresywnie w pressingu i ograniczać im przestrzeń do szybkich akcji. JKS nie wygląda na drużyną, która dobrze czuje się w ataku pozycyjnym dlatego chcieliśmy im pozwalać rozgrywać piłkę z dala od naszej bramki i czekać na ich moment zawahania lub frustracji. O zmianach i ławce rezerwowej: Bardzo dobre zmiany dali wszyscy zawodnicy, którzy weszli na boisko. Grisza wykorzystał karnego i nakręcał nasze ataki od tyłu, Dominik pokazał się z bardzo dobrej strony i był motorem napędowym praktycznie każdej akcji w bocznym sektorze, Mikołaj mógł dać nam 3 punkty, był aktywny i wykreował kilka sytuacji w końcówce, Karol pomógł nam w pressingu, przez co JKS do końca miał problemy z wyprowadzaniem ataków. Przed meczem mówiłem chłopakom, że dla mnie nie ma podziału na pierwszy skład i ławkę rezerwowych, każdy jest potrzebny, żeby osiągnąć nasz cel. Na jesieni brakowało nam jakości ofensywnej z ławki i świeżych sił w ataku. Tak straciliśmy kilka punktów. Teraz miałem komfort wyboru na ławce i każdy ze zmienników spisał się bardzo dobrze. Ci którzy nie weszli na boisko, też zasługują na brawa, bo zawsze trudno jest czekać na swoją kolej i na pewno czuli rozczarowanie, że ten mecz oglądali zza boiska. Ciężko pracują na swoje szanse i chce, żeby byli gotowi do gry, kiedy się one pojawią. Jesteśmy jedną drużyną i bez względu na moje decyzje, nic tego nie może zmienić. Chłopaki wiedzą, czego od nich wymagam i chce mieć pewność, że w każdej chwili będę mógł z nich skorzystać w następnych meczach. O planach na następny mecz z Igloopolem Dębica: Chcemy podejść do tego meczu z takim samym nastawieniem i przygotować się tak samo jak do spotkania z JKSem. Gramy kolejny mecz u siebie, a tu nie przegrywamy w tym sezonie. Nie przegraliśmy od 6 spotkań, mamy silną drużynę, chcemy iść za ciosem i piąć się w górę tabeli a do tego potrzeba zwycięstw. Dla nas to będzie bardzo ważne spotkanie, bo pamiętamy jak zakończył się mecz w rundzie jesiennej i jak bolała nas porażka 6:3. Chcemy wziąć rewanż za każdą przegraną na wiosnę i zrobimy wszystko, żeby nasi kibice czuli z nas dumę, a my satysfakcję z dobrze wykonanej roboty.

417 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
bottom of page